Ucieczka przed Dniem Dziecka

Jeszcze wczoraj z budki lęgowej szpaczków dobiegał coraz głośniejszy pisk małych, przez cały dzień domagających się karmienia, a dzisiaj już zaległa tu cisza, zaś znajomy zniecierpliwiony pisk dobiega już z gęstej korony naszego klonu, gdzie stacjonuje któreś z piskląt i tam obecnie przyjmuje ostatnie już dostawy pokarmu od swoich rodziców… Pisklęta opuściły budkę lęgową!

Dzieciństwo naszych szpaczków trwało około trzech tygodni. Tyle czasu minęło od chwili, gdy pewnego wieczora usłyszeliśmy cichutki świergot w budce lęgowej na wierzbie rosnącej w sąsiedztwie naszego tarasu. Zimny maj uniemożliwił nam prowadzenie na dworze obserwacji szpaczej rodziny. Przez okna i uchylone drzwi tarasowe słychać było nasilający się świergot małych mieszkańców budki. A widok rodziców pospiesznie fruwających tam i z powrotem potwierdzał, że ptasia rodzina funkcjonuje jak trzeba, a małe rosną i rozwijają się normalnie. Szpaki pojawiły się w naszym ogrodzie wczesną wiosną i widać dobrze się tu poczuły, bo bardzo szybko zasiedliły jedną z dwóch budek lęgowych, jakie specjalnie dla nich zakupiliśmy w budkilegowe.pl.  Specjalista od budek zachęcił mnie do tego, zapewniając, że szpaki są bardzo rodzinnymi ptakami i często wysiadują jaja stadnie, a kiedy małe się wyklują, sąsiadujący ze sobą rodzice wzajemnie wspierają się w dokarmianiu piskląt. Zaciekawieni tymi opowieściami postanowiliśmy to sprawdzić.
Zasiedlanie i moszczenie legowiska w budce trwało kilka dni
Zasiedlanie i moszczenie legowiska w budce trwało kilka dni
Wkrótce po zawieszeniu zaczęło się ich zasiedlanie. Widowisko trwało kilka dni! Szpaczki znosiły suche roślinki, źdźbła trawy, drobne gałązki… To bardzo inteligentne ptaki. Okazuje się, że znają się nawet na zielarstwie, bo do swoich gniazd znoszą różne roślinki np. tatarak, wrotycz, krwawnik i inne wonne zioła odstraszające swym zapachem pasożyty. Potrafią też zabezpieczać się przed grzybami kwasem mrówkowym, wykorzystując do tego oczywiście mrówki w naturze. Rozdeptują je, powodując tym samym opryskiwanie swoich nóżek kwasem przez broniące się przed agresorem owady... Cóż, walka o przetrwanie bywa brutalna. Nasze szpaczki zasiedliły w końcu tylko jedną z budek lęgowych. W drugiej również przez chwilę odbywało się moszczenie gniazda, jednak z jakiejś przyczyny nie zostało ukończone. Być może rodziny popadły w konflikt? Odkąd zaczęło się wysiadywanie jaj, wieczorami i po nocach słychać było w pobliżu wierzby delikatne pogwizdywanie naszych lokatorów. Zapewne  pan szpak umilał swojej partnerce wysiadywanie jaj… Nam umilało to zasypianie. Słychać małe! Kiedy umilkły nocne śpiewy i pogwizdywania, okazało się, że na świat przyszło potomstwo. Zaczął się pracowity czas dla rodziców. Rodzic wylatywał z otworu jak z procy, po czym po kilku minutach powracał z owadem albo innym bezkręgowcem w dziobie. Wtedy, czujnie rozejrzawszy się wokół, skokami zbliżał się do otworu budki i błyskawicznie zanurzał się w jej wnętrzu. Każdy taki powrót witany był chóralnym świergotem maluchów. Nasyciwszy swoje uszy odgłosami wydawanymi przez lokatorów budki lęgowej z niecierpliwością czekaliśmy na naukę latania. Grzegorz cały czas miał pod ręką aparat fotograficzny.  Od dwóch dni w otworze zaczęła ukazywać się głowa jednego z maluchów, a może na zmianę, głowy kolejnych... Tego nie sposób było rozróżnić.
Taki widok wzrusza i zachwyca każdego miłośnika ptaków
Taki widok wzrusza i zachwyca każdego miłośnika ptaków
A to braciszek czy siostrzyczka?
A to braciszek czy siostrzyczka?
Dyskretnie wkomponowani w otoczenie w milczeniu obserwowaliśmy te scenki, czekając na ciąg dalszy, czyli edukację małych szpaczków. Tymczasem dzisiaj, kiedy po kilkugodzinnej nieobecności w domu wróciliśmy na stanowiska obserwacyjne na tarasie,  okazało się, że wokół budki zapanowała cisza… Szpaczki niepostrzeżenie opuściły bezpieczną wylęgarnię i przeniosły się na drzewo. Tam zapewne, ukryte w gąszczu liści przed naszym wzrokiem odbędą dalsze nauki przysposobienia do życia w naturze. Ptasie dorastanie trwa krótko, bezwzględna przyroda nie pozwala na powolne przystosowywanie się do samodzielności… Trzymamy kciuki za „nasze pisklęta”. A budkę na wierzbie będziemy obserwować nadal, w nadziei na kolejny lęg w szpaczej rodzinie. Zoja Żak
Zapraszamy ponownie! Sezon lęgowy wciąż trwa...
Zapraszamy ponownie! Sezon lęgowy wciąż trwa...
Przeczytajcie również pierwszą część historii szpaków, opublikowaną na naturalnie.pro: Szpaki mile widziane 🙂    

Dodaj komentarz