Sekrety pól i łąk Podlasia

Bociany na gnieździe oraz sekrety pól i łąk Podlasia urozmaiciły nasz weekendowy majowy wypad na spotkanie z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Okazało się, że bogactwo ptasich populacji na Podlasiu  przerosło nasze oczekiwania. Tym samym podglądanie naszych skrzydlatych przyjaciół wypełniło nam większość czasu, a nawet stało się tematem wieczornych i porannych pogawędek z gospodarzami. Wyprawy na oglądanie ptaków są tu możliwe głównie samochodem, z racji rozległych łąk poprzecinanych całkiem przejezdnymi drogami. Być może po ulewnych deszczach trzeba zachować większą ostrożność. Nam udawało się spenetrować spore połacie zieleni. Zostawialiśmy samochód na pustkowiu i spacerkiem przemierzaliśmy okolice, które wydały nam się szczególnie bogate w ptaki. Gęste liście na drzewach, niestety, o tej porze uniemożliwiają już identyfikowanie większości ptasich artystów. Ale koncerty były wspaniałe. Tu i ówdzie też choć na chwilę jakiś okaz wpadł w obiektyw. Łatwiej poszło z bocianami. Te, już na dobre zajęte potomstwem nie przejmowały się zupełnie obserwatorami z aparatem. Widać przyzwyczajone są do takich sesji. Stąd wiele bocianich zdjęć krąży po sieci. To chyba najbardziej zabocianione tereny Polski. Każdy dzień na podlaskich łąkach i w leśnych zaułkach jest pełen niespodzianek przyrodniczych.  Nawet zające, których prawie nie spotykamy już na Mazowszu, tutaj widywaliśmy kilka razy dziennie w różnych miejscach. Zamieszkaliśmy w stylowej Chacie Wiejskiej Państwa Kuptelów. Gościnni gospodarze stworzyli tu przyjazny zakątek, gdzie można komfortowo  wypocząć, a wieczorami do późna zalec przy ognisku wsłuchując się w odgłosy przyrody...
     

Related Images:

Dodaj komentarz