Nornica zimową porą…

Szczerze powiedziawszy, nie zapraszamy do naszego ogrodu tego gryzonia... Mimo niewielkiej postury, to całkiem poważny szkodnik. Podgryza młode korzenie krzewów i zżera cebulki kwiatów. Jednak na widok rudawego futerka wygłodniałego futrzaka pod karmnikiem, współczucie dla stworzenia próbującego przetrwać zimę przeważyło.

Pozwoliliśmy nornicy w spokoju pobuszować wśród pozostawionych przez ptaki łusek i ziarenek słonecznika. Może z wdzięczności odpuści naszemu ogrodowi i na wiosnę przeniesie się na łąkę podgryzać korzonki? Nie sądzę, ale niewykluczone, że stanie się pożywieniem jakiejś sowy albo krogulca. Ten ostatni od czasu do czasu nawiedza nasz ogród w porze stołowania się drobnych ptaków przy karmniku. Drapieżniki też chcą żyć. Lepiej, że nornica znalazła zdrowe pożywienie przy ptasim karmniku, niż na przykład trutkę, bo taka ingerencja z naszej strony czyli zabicie gryzonia, pozbawiłoby jakiegoś drapieżnika szans na upolowanie nornicy... Nie mówiąc już zagrożeniu dla jakiegoś krogulca czy jastrzębia, gdyby znalazł i  zjadł otrutego gryzonia. Okrutny jest ten naturalny łańcuch pokarmowy, ale to porządek świata przyrody i w tej materii lepiej pozostawiać sprawy własnemu biegowi.???????????????????????????????

Komentarz “Nornica zimową porą…”

  1. I’m really enjoying the design and layout of your website. It’s a very easy on the eyes which makes it much more enjoyable for me to come here and visit more often. Did you hire out a developer to create your theme? Great work!

Dodaj komentarz