Na ratunek cerze

Julka, nastoletnia córka mojej przyjaciółki, od pewnego czasu zmaga się z trądzikiem – okropną przypadłością jej wieku. Cóż, natura tak działa i młodzież musi przez to przejść z mniej lub bardziej skutecznym wsparciem współczesnej medycyny.

Dziewczyna korzysta regularnie z porad dermatologa. Niedawno jednak cera Julki osiągnęła stan krytyczny. Trądzik dosłownie rozkwitł na jej buzi. Dermatolog przepisał dziewczynce dość silny antybiotyk do długotrwałego stosowania. Lekarz rodzinny załamał na to ręce i ostrzegł matkę, że specyfik jest naprawdę silny i może mieć skutki uboczne dla organizmu.  Matka zatem też załamała ręce, ale Julka zaczęła łykać pigułki i cera odrobinę się jej poprawiła…

Pewnego razu, gawędząc sobie z przyjaciółką o blaskach i cieniach wieku młodzieńczego jej córki, przeszłyśmy gładko do pogawędki o diecie naszej codziennej. Przy okazji mama Julki zwierzyła się, że dziewczyna ostatnio dosłownie pochłania nutellę – już liczoną w słoikach, co z pewnością wkrótce odbije się na talii nastolatki… Szybko skojarzyłam ten fakt z cerą dziewczyny. Sama bowiem, już jako osoba w dojrzałym wieku, miewam problemy z cerą po spożyciu większej dawki czekolady, po którą swego czasu często sięgałam jako lek na całe zło…

Od jakiegoś czasu moje kłopoty z cerą zniknęły jak ręką odjął, bo i czekolada została odstawiona naprawdę na wyjątkowe okazje towarzyskie… Zastąpiłam ją bardzo fajnym przysmakiem, równie skutecznie poprawiającym chwilowe wahania nastroju i całkiem skutecznie  nadającym się do przeżuwania… To suszone owoce – tańsze niż z delikatesów, bo robię susz samodzielnie.

Jeśli sam susz nie zaspokoi Julki apetytu na słodycze, dla odmiany zaproponowałabym jej mus ze świeżych owoców z płatkami kukurydzianymi. Myślę, że po takiej porcji słodyczy, na jakiś czas dziewczynce przejdzie ochota na nutellę, a jej cera, choć nie wyleczy się całkowicie z trądziku, odetchnie z ulgą i odzyska zdrowszą kondycję.

Zoja Żak

Tu znajdziesz przepisy:

Mus owocowy

Susz domowy

Dodaj komentarz