Berberys dla smakoszy

Była o nim mowa wiosną, kiedy namawiałam was do spróbowania listków berberysu w sałatkach. Teraz jego pora dojrzałości – w ogrodach i gdzieniegdzie na polach widzimy krzewy berberysu z czerwonymi, podłużnymi jagodami. Jagodami zajadają się ptaki, szczególnie kosy. U nas jest krzewem ogrodowym i parkowym, można spotkać go również w stanie dzikim. Największe plantacje berberysu znajdują sie w Iranie. I tam je się często potrawy z suszonym berberysem, m.in. rodzaj pilawu z ryżu basmati, z szafranem, suszonymi owocami berberysu i z mięsem kurczaka. Serwuje sie ryż basmati z szafranem, suszonymi jagodami berberysu. Nazywa się to zereshk polo. Irański berberys kupiłam ostatnio w Łodzi w sklepie ze zdrową żywnością. Wypróbowałam go z ryżem, szafranem i warzywami zainspirowana irańskim zereshk. Przyrządzałam też kaszę kuskus z suszonymi owocami berberysu. Przyznam, że się w nim rozsmakowałam. Jest oryginalny w smaku. Niestety, nie zrobiłam oryginalnego irańskiego zereshk, czyli ryżu z szafranem i kurczakiem, bo jestem wegetarianką. Ciekawych irańskich klimatów i jedzących mięso odsyłam tu: http://codojedzenia.pl/szafranowy-ryz-z-berberysem/ albo w wersji anglojęzycznej, z pierwszej ręki – w wykonaniu Iranki. https://www.youtube.com/watch?v=SH-dfZx_rlw. Za włączeniem berberysu do diety przemawia wiele jego zalet: – wysoka zawartość witaminy C i E. Witamina C wzmacnia kondycję organizmu, wspomaga przyswajanie żelaza. Witamina E zapobiega chorobom nowotworowym, opóźnia procesy starzenia, obniża poziom cholesterolu we krwi, działa ochronnie na nasze oczy, pomaga przy zaburzeniach pracy serca. Kosy wiedzą co robią, bo ciągną do berberysu jak pszczoły do miodu. W następnym wpisie – jarzębina czerwona, czyli naprawdę ptasie drzewo. Zielara
  czytaj też:  http://ptakiniebieskie.pl//?p=1012  

Dodaj komentarz