All posts by Zoja

Czas gila

Charakterystyczny czerwony brzuszek gila najczęściej widuję na tle ośnieżonych gałęzi, stąd ten ptaszek kojarzy mi się z najtęższą zimą, kiedy śnieg i mróz mocno trzymają. Wtedy też ten bardzo widowiskowy ptaszek objawia się zazwyczaj na krzakach berberysu i pędach wiciokrzewu, gdzie jeszcze ocalało trochę przemarzniętych owoców, również w kolorze czerwonym lub zbrązowiałych.

Czytaj dalej

Lutowe koncerty

Luty to najbardziej rozświergotany miesiąc w ogrodzie. Naprawdę! Wszystko co żyje i ma dziób penetruje zakątki ogrodów w poszukiwaniu pokarmu. A że przy tej okazji ptaszorom dzioby się nie zamykają, mamy za oknami koncerty przez cały dzień. Ptaki najchętniej żerują stadnie. Każdy gość stołówki głośno i radośnie obwieszcza światu swoją radość, kiedy napełni swój brzuszek. Od czasu do czasu głośnym wrzaskiem przegoni pobratymca, który czyha na to samo ziarenko.   Zdziwiłam się, po przeprowadzce z miasta na wieś, że właśnie w tej całkiem martwej jeszcze porze roku za oknem słychać taki gwar. W tym czasie w lesie jeszcze zalega dostojna cisza, z rzadka tylko przerywana stukaniem dzięcioła lub skrzeknięciem…

Czytaj dalej

Z najlepszymi życzeniami!

Bari już świętuje. Oczywiście jeśli chodzi o jego tryb życia, nic się specjalnie nie zmienia – zarówno menu jak i rozrywki oraz wylegiwanie na kanapie jest takie samo jak przez resztę roku, ale… …scenografia się nieco zmieniła w domku, bo pojawiło  się drzewko i trochę światełek. Ale najfajniejsze jest to, że odwiedzili Bariego jego ukochani kompani do zabawy: Rozalka i Szymon. Dużo się działo! W ferworze zabawy scenografia nieco się popsuła, ale nikt tego nie zauważył i zabawa trwała do upadłego… Wszelkiego Dobra na Święta i w Nowym Roku życzymy Przyjaciołom ptaków, psów i wszystkich stworzeń! ptakiniebieskie.pl 🙂 Polecamy też nową stronę naturalnie.pro

Czytaj dalej

Sikorka niejedno ma imię

Sikorka akrobatycznie wczepiona pazurkami w kawałek słoniny wiszący za oknem – ten obrazek z dzieciństwa zachował się na zawsze w mojej pamięci. To jeden z pierwszych ptaków, którego potrafiłam nazwać jeszcze jako dziecko. Wieszanie słoninki za oknem było moim pierwszym doświadczeniem z dokarmianiem ptaków w zimie. Dużo później odkryłam, że nazwa sikora obejmuje spory zestaw gatunków różniących się dość znacznie ubarwieniem, a także rozmiarami. Kilka gatunków sikory, popularnych w naszej strefie, regularnie uwija się w naszym ogrodzie właściwie przez cały rok.

Czytaj dalej

Na ratunek cerze

Julka, nastoletnia córka mojej przyjaciółki, od pewnego czasu zmaga się z trądzikiem – okropną przypadłością jej wieku. Cóż, natura tak działa i młodzież musi przez to przejść z mniej lub bardziej skutecznym wsparciem współczesnej medycyny. Dziewczyna korzysta regularnie z porad dermatologa. Niedawno jednak cera Julki osiągnęła stan krytyczny.

Czytaj dalej

Mus z bananów i truskawek

 Kiedy mam ochotę na coś słodkiego, albo spodziewam się gości, sięgam po prosty deser. Prosty ale niepowtarzalny, bo zarówno jego kolor jak i smak zależy od proporcji składników. A tu już można działać według własnych upodobań – w zależności od tego czy bardziej lubimy banany czy truskawki… Wersja podstawowa: 2 banany oraz szklankę świeżych (po sezonie mrożonych) truskawek wrzucić do blendera i zmiksować na puszystą masę. Do miseczek deserowych wsypać po garści chrupiących płatków kukurydzianych (muesli lub innych swoich ulubionych płatków zbożowych), można dodać po garstce rodzynek lub pokrojonych w cienkie paseczki suszonych śliwek, fig. Zawartość polać obficie musem i podać do stołu. Druga wersja podania:…

Czytaj dalej

STEP INTO THE WORLD OF BIRDS TO ENJOY THE GIFTS OF NATURE

We got hooked on birdwatching by talking to our friends. Soon it became our passion, too… Ever since we moved away from the city it became our daily routine. We see them everyday – when we eat breakfast & supper, when we walk with our dog, and even when we travel. There’s no escaping – the birds are everywhere, and when we can’t see them then we can hear them. We keep a camera handy trying not to miss any opportunity to document our encounters… Thanks to this habit we have a chance to identify new and unknown to us species, and…

Czytaj dalej

Nornica zimową porą…

Szczerze powiedziawszy, nie zapraszamy do naszego ogrodu tego gryzonia… Mimo niewielkiej postury, to całkiem poważny szkodnik. Podgryza młode korzenie krzewów i zżera cebulki kwiatów. Jednak na widok rudawego futerka wygłodniałego futrzaka pod karmnikiem, współczucie dla stworzenia próbującego przetrwać zimę przeważyło. Pozwoliliśmy nornicy w spokoju pobuszować wśród pozostawionych przez ptaki łusek i ziarenek słonecznika. Może z wdzięczności odpuści naszemu ogrodowi i na wiosnę przeniesie się na łąkę podgryzać korzonki? Nie sądzę, ale niewykluczone, że stanie się pożywieniem jakiejś sowy albo krogulca. Ten ostatni od czasu do czasu nawiedza nasz ogród w porze stołowania się drobnych ptaków przy karmniku. Drapieżniki też chcą żyć. Lepiej, że nornica…

Czytaj dalej

W stronę Łuczaja

Czy wiecie, że w Polsce co trzecia roślina dziko rosnąca jest jadalna?  Co trzecia na ok. 2,5 tysiąca występujących roślin. Wiadomość optymistyczna, w razie czego mamy szansę na przetrwanie. Problem w tym, że wiedza w tej dziedzinie jest mizerna raczej. W cywilizacyjnym rozwoju – od roślin dziko rosnących uciekliśmy daleko. Sięgamy po warzywa w marketach, na straganach, szczęśliwcy idą do własnego ogrodu po koperek, pietruszkę i wszystko to, co posiali, zasadzili, co urosło.

Czytaj dalej

Pieskie życie

Kiedy patrzę na mojego Baronika pod kocykiem, to coraz częściej zamiast rozbawienia odczuwam rosnącą bezsilność na myśl o psach, dla których zaczyna się koszmarny czas… Nie wiem skąd u wielu ludzi bierze się przekonanie, że pies, jak samochód, o każdej porze roku może dobrze funkcjonować na świeżym powietrzu, pod gołym niebem –  nawet jeśli temperatura spada poniżej zera.

Czytaj dalej

Jak je dzwoniec?

Oto specjalny pokaz łuskania w wykonaniu naszego ogrodowego dzwońca – film relaksacyjny, idealny po ciężkim dniu w biurze 🙂 Dzwoniec to łuszczak, który za pomocą dzioba doskonale radzi sobie z całkiem pokaźnymi łupinami kryjącymi smakowite, tłuste ziarenka. W ciągu godziny ten niewielki szarozielony ptaszek potrafi wyłuskać spory plac na tarczy słonecznika. Na wiszącej doniczce z surfinią regularnie kładliśmy słonecznikowy krążek i przez wiele dni przy śniadaniu mieliśmy piękne widowisko.  Related Images:

Czytaj dalej

Szpaki smakosze

Dobrze jest  mieć w ogrodzie rośliny z niejadalnymi dla ludzi owocami, bo wtedy z wielką przyjemnością i bez cienia żalu można obejrzeć widowisko, jakie prezentują szpaki żerujące całym stadem na naszych winoroślach… Z zachwytem obserwowaliśmy któregoś wrześniowego poranka szpaczy desant na porośnięty winoroślą dach naszej drewutni. Czarne kuleczki widać osiągnęły stosowną dojrzałość i stały się przysmakiem dla odlatujących w cieplejsze strony świata ptaszków.

Czytaj dalej

Zaziębione Pieniny i pełne śpiewaków

Czerwcowy wypad na tydzień do Szczawnicy ukoił nasze nerwy i pozwolił totalnie odstresować się w towarzystwie zięb i śpiewaków (zwanych kiedyś drozdami). Spotykaliśmy te ptaki dosłownie na każdym kroku od Hotelu Jan począwszy (polecamy jego apartamenty ludziom spragnionym ciszy i śpiewu ptaków). Oby nigdy nie zawitali tam goście ze swoim sprzętem grającym i muzą – to naprawdę strefa ptasiej muzyki! I niechaj taką pozostanie. A w lasach pełno zięb, rozśpiewanych i wabiących oko pięknym ubarwieniem.  Śpiewaki zaś zdominowały łączki i okolice ludzkich siedzib. Wszędzie widywaliśmy je wędrujące z robalami w dziobach. Stąd też pewnie rzadziej mogliśmy słyszeć ich śpiew. Kiedy zrobiliśmy wypad…

Czytaj dalej